Promocje
Dyktator (ebook epub)
Dyktator (ebook epub)
36,90 zł 24,60 zł
szt.
Dyktator (ebook mobi)
Dyktator (ebook mobi)
36,90 zł 24,60 zł
szt.
Dyktator (ebook pdf)
Dyktator (ebook pdf)
36,90 zł 24,60 zł
szt.
Dyktator (książka papierowa) z darmową dostawą
Dyktator (książka papierowa) z darmową dostawą
39,90 zł 33,60 zł
szt.
  •  

     

     

           nienawiść

     

     

              absurd

     

     

               żądza

     

     

              spisek

     

     

              zajrzyj

     

     

                 za

     

     

              kulisy

     

     

             władzy

  •  

     

     

     

           Sprawdź,

     

     

     

               kto

     

     

     

               stoi

     

     

                za

     

     

          zamachem!

  •  

     

     

     

     

     

            A może

     

     

     

                 to

     

     

     

             zemsta

     

     

     

            Wiktora

     

     

     

            Farona?

  •  

     

     

     

     

                 Co

     

     

                jest

     

        

          największą

     

     

     

           tajemnicą

     

     

     

          Naczelnika?

Zamówili propagandę, dostali "Dyktatora"

 

Białe czy Czarne?

 

Sam nie wiem. Dostałem zlecenie, by napisać powieść, która pokazywałaby, jak źle było w Polsce za czasów PO, a jak dobrze jest (albo być może) teraz. To miała być książka o złych ludziach, dla których z nastaniem dobrej zmiany skończył się raj. O bandziorach, którzy nagle dostają kopa w tyłek, nie mogą już kraść, cwaniakować, pożerać ośmiorniczek. O skorumpowanych, pozbawionych przyzwoitości sędziach, nagle postawionych pod ścianą przez pełnych werwy i entuzjazmu szeryfów...

W zasadzie dlaczego nie miałbym napisać takiej książki (pomijając już to, że napisałem takich wiele)? Tylko dlatego, że brzydzę się propagandą i jednostronnym potraktowaniem sprawy, mam nie wykonywać swojego zawodu? Przecież już wielokrotnie pisałem o patologiach (także rządów PO), więc co mi zależy? Dostanę dobre wynagrodzenia, a kto wie, może książka zostanie dobrze zareklamowana i jeszcze sfilmowana. Warto podpiąć się pod "dobrą zmianę". Więc dlaczego nie?

Ano dlatego, że dobra powieść nigdy nie jest jednostronna, a tego pewnie by ode mnie wymagano, może tak "zredagowano" to, co napiszę. Poza tym nie chcę już współpracować z hochsztaplerami, którym zależy tylko na kasie, którzy z każdą zmianą rządów przywdziewają nowe barwy i odnajdują się w miejscach, w których mogą się pożywić, uszczknąć coś z bogatego, państwowego tortu.

Dlatego nie przyjąłem tego zlecenia, nie wziąłem wysokiej zaliczki, a gdy zorientowałem się, że zlecenie miało mieć związek z kampanią przeciw sądom (jednym z wymogów było bardzo ostre potraktowanie kasty sędziowskiej "tak, jak jej się należy"), postanowiłem się totalnie zbuntować i zrobić coś w rodzaju zawodowego seppuku.

Tak powstał "Dyktator". Książka zupełnie inna od tej, którą u mnie zamówiono. Wiele bym dał, żebyście widzieli minę niedoszłego wydawcy, jak mu o niej powiedziałem. Bardzo żałuję, że nie nagrałem (a może nagrałem?) pobladłej nagle twarzy cwaniaka i wyszeptanych słów:

- Chyba zdajesz sobie sprawę, że tego ci nikt nie wyda.

A tu niespodzianka, bo "książki z kluczem" się nie boją :)

Taka to historia. Dziwna, szczególna? Czy ja wiem. Zlecano mi już takie rzeczy, że ta wcale nie jest jakaś wyjątkowa.

Zamawiano u mnie autobiografie księży pedofilów, fikcyjne biografie sportowców, różne inne fałszywki, zdarzył się nawet klient, który chciał paszkwil na swoją własną córkę (twierdził, że próbowała go zamordować), a także finansista, który nie ukrywał, że potrzebuje książki dla uwiarygodnienia się przed Rosjanami, którym chciał sprzedać swoją wierzytelność wobec Polski.

To wszystko brzmi pewnie dla Was jak jakaś fantastyka, ale nie tylko to jest prawda, ale też posiada różne odcienie szarości (nie należy tych wszystkich zleceń odbierać jednoznacznie negatywnie, bo za nimi być może stały powody - to już kwestia analizy dokumentacji, dowodów, świadectw - uzasadniające takie działania, co nie znaczy, że należało je przyjąć - wszystkie z wymienionych zleceń ostatecznie odrzuciłem!).

Piszę o tym dlatego, żebyście zrozumieli, jak wygląda czasem moja praca, z jakimi ludźmi i zleceniami się stykam - poza pisaniem dla siebie, jestem (a raczej byłem) przecież ghostwriterem, pisarzem do wynajęcia, taki wykonywałem wówczas zawód - z konieczności, bo od 8 lat jestem bezrobotny, żadna redakcja mnie nie chce zatrudnić, muszę jakoś zarabiać.

Cóż, chcecie, czytajcie "Dyktatora", nie chcecie, wasz wybór.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl